Masz pytania?

Tel: 22 349 93 35
pon - piątek: 9:00-18:00

Kontakt mailowy:
sklep@eco-market.pl

Formularz

Sposoby na ograniczenie marnowania jedzenia

Według statystyk, jedna trzecia żywności wyprodukowanej każdego roku na Ziemi wędruje do kosza. Największy w tym udział mają restauracje, sieci handlowe, a także nieludzkie uregulowania prawne, które zmuszają plantatorów do pozbywania się dobrego jedzenia. Jednak i my, jako konsumenci, dokonując na co dzień rozmaitych wyborów, przyczyniamy się do tego, że nadprodukcja żywności,a w konsekwencji jej marnowanie, nadal trwa. Ocenia się, że przeciętny Polak miesięcznie wyrzuca ok 50 zł do kosza na śmieci w postaci zmarnowanego jedzenia. Jak to możliwe?

Po pierwsze, poddajemy się magii reklamy i kupujemy zbyt wiele w stosunku do naszych realnych potrzeb. Wystarczy uczciwie przypomnieć sobie te wszystkie okazje, kiedy skusiliśmy się na zakup ładnie opakowanego produktu (lub takiego, który na półce sklepowej wydawał nam się wyjątkowo apetyczny) mimo że nie pasował do zaplanowanego koszyka żywnościowego. W domu natomiast okazało się, że potrzeba spożycia go jednak nie była tak wielka jak się wydawało, a w lodówce mamy już wystarczająco dużo jedzenia. W efekcie czekał zbyt długo - aż termin jego przydatności do spożycia minął. Znacie to?

Marnowanie żywności

W naszych koszach na śmieci wciąż ląduje zbyt wiele przydatnej do spożycia żywności

 

Po drugie, jedzenie jest bardzo łatwo dostępne. Każdy z nas ma za rogiem sklep, w którym znajdzie dużą różnorodność składników, pozwalających na stworzenie ciekawych dań, niezależnie od zasobności portfela. Nie musimy, tak jak w dawnych czasach, pielęgnować przez wiele miesięcy krowy, aby można było uzyskiwać z niej codziennie mleko. Nie trzeba też samodzielnie wypiekać chleba w piecu ani też nie musimy poświęcać kilku godzin dziennie na to, aby zebrać truskawki z krzaczków, które uprzednio musieliśmy wypielęgnować. 
Wystarczy udać się do sklepu, aby w 20 minut zapełnić koszyk produktami pochodzącymi z całego spectrum przemysłu spożywczego: od pomarańczy z południa Hiszpanii, przez mleko z taką zawartością tłuszczu, jaka aktualnie pasuje do naszej diety lub zamysłu kulinarnego, aż po ryby docierające do nas w chłodniach znad Morza Północnego. 

Niskie ceny żywności, łatwy dostęp do dużej różnorodności produktów i coraz szybszy tryb życia doprowadzają do tego, że jedzenia po prostu nie szanujemy i duża jego część wędruje do kosza. Warto jednak zrobić raz na jakiś czas bilans strat, aby unaocznić sobie wartość marnowanych zasobów i zadać pytanie, czy naprawdę stać nas na to, aby wyrzucić do  kosza na śmieci choćby 50 zł?

 

dlaczego marnujemy jedzenie?

Łatwy dostęp do różnorodnej żywności przyczynia się do produkowania nadmiernych ilości odpadów biodegradowalnych

 

Niektórzy mogą stwierdzić, że wszystkie te problemy sprowadzają się do odpowiedniego planowania - wystarczy robić sensowne listy zakupów, rozsądnie planować gotowanie, a później trzymać się określonego planu. I nie kupować więcej, niż się potrzebuje (zwłaszcza produktów o krótkim terminie przydatności). Wszystkiego jednak zaplanować się nie da - ze świeczką szukajmy osób, których nigdy nie zaskakuje nagły weekendowy wyjazd, gdy lodówka pełna. Nie dajmy się więc zwariować, ale też zadbajmy o wdrożenie u siebie takich nawyków, które pozwolą marnować jak najmniej jedzenia. Oto kilka z nich:

 

1. Nie obawiaj się zamrażania żywności

Naddatek zakupów spożywczych można zamrozić. Dotyczy to mięsa, półproduktów, jak również warzyw. Dla niektórych zresztą mrożenie jest kluczem do dobrej organizacji. Czyli: oszczędzamy czas kupując jednorazowo dużą ilość produktów, z których część natychmiast wędruje do zamrażalnika. 


Mrożenie jedzenia sposobem na ograniczanie generowania odpadów bioderadowalnych

Zamrażanie warzyw, owoców i mięsa to doskonały sposób na przechowywanie ich w świeżym stanie przez długi czas

 

2. Naucz się wykorzystywać resztki z lodówki

Znajdź sposób na wykorzystanie produktów, które zostają w lodówce po gotowaniu. Często to własnie brak rozeznania w kwestiach kulinarnych decyduje o tym, ze seler, który został nam po ostatnim przyrządzeniu zupy wędruje do kosza. W Sieci znajdziemy kilka polskojęzycznych stron, na których znajdziemy mnóstwo przepisów kulinarnych na dania typu „coś z niczego“, czyli przeznaczonych do realizowania z wykorzystaniem własnie takiej pozostającej w lodówkach żywności. 


obiad ugotowany z resztek z lodówki

Na zdjęciu powyżej: przekąski z kurczaka na babeczkach chlebowych

 

3. Nie trzymaj się kurczowo terminu ważności z opakowania

Pamiętaj, że daty przydatności do spożycia, którymi oznaczane są produkty żywnościowe, to jedynie informacja. Nie we wszystkich przypadkach warto bezrefleksyjnie na niej polegać. To własnie bezkrytyczne traktowanie tej wskazówki jako bezwzględny nakaz przyczynia się do sytuacji, w której wyrzucamy biologicznie niegroźne jedzenie do kosza. Fabrycznie zapakowana paczka żółtego sera, który chcielibyśmy otworzyć 1 lub 2 dni po upływie wskazanego okresu do spożycia, według lekarzy, jest jak najbardziej niegroźna dla naszego zdrowia. 
Najbardziej wytrwali decydują się na częściowe uniezależnienie się od kupowania produktów szybko psujących się w sklepach. Uprawa warzyw i ziół może przynieść mnóstwo satysfakcji,a przy okazji uwolnić nas od znanego problemu szybko wysychających lub gnijących warzyw, których nie da się jednorazowo zjeść w całości (takich jak sałata). 


Wyrzucamy zbyt dużo przydatnego do spożycia jedzenia

4. Odpowiednie przechowywanie to połowa sukcesu

Wędliny i sery to produkty, których przydatność do spożycia można wydłużyć tylko poprzez odpowiednie przechowywanie. Po zakupach wyjmijmy je z fabrycznych opakowań i włóżmy do pojemników z wentylatorami (np.  z dziurkami) lub zawińmy w folę aluminiową. Nauczmy się też, jaka temperatura panuje w poszczególnych strefach lodówki i adekwatnie do tego rozlokujmy produkty spożywcze.


Jak przechowywać żywność, aby uniknąć nadmiernego jej marnowania?

5. Nie gotuj na zapas

Problem polega nie tylko na kupowaniu nadmiernej ilości, ale też na próbach gotowania na zapas. Większość osób, które mają doświadczenie w samodzielnym gotowaniu dla całej rodziny zwykle potrafi rozplanować wszystko tak, aby jedzenia po obiedzie zostawało jak najmniej oraz aby nie gotować więcej, niż można zjeść. Zdarza się jednak, że wciąż wpadamy w „szał gotowania“ i gotujemy różnorodne potrawy na zapas, podczas gdy okres ich spożycia jest ograniczony. Wówczas dobrze jest mieć zwierzęta domowe, z którymi będziemy mogli dzielić się resztkami z obiadu. Dodatkowo, można też dzielić się nadmiarem przyrządzonych potraw. I tutaj przechodzimy do punktu szóstego:




6. Podziel się nadwyżką

Dzielenie się jedzeniem z sąsiadami wydaje się wymierać w naszej kulturze, a jednak jest to nadal bardzo naturalna czynność. Mimo że może nam być na początku nieswojo, gdy udamy się z nadprogramową ilością ciasta do sąsiada, z którym na co dzień nie mamy za dużo kontaktu, to jednak memy być prawie pewni, że nie spotka nas żadna nieprzyjemna reakcja w takiej sytuacji. A zyskać możemy naprawdę wiele - nie tylko być może dostaniemy kiedyś również coś smacznego, ale też rozwiniemy tym samym narodzenie się społeczności sąsiedzkiej w naszej okolicy?


Food sharing w Niemczech
Na zdjęciu powyżej: jedna z wielu baz foodsharingowych w Niemczech. Takie miejsca można znaleźć w biurowcach, szkołach, przedszkolach,  a nawet w parkach

Jeśli nasza okolica jednak nie sprzyja dzieleniu się jedzeniem, zawsze zostaje Internet. Na Facebooku i na forach internetowych znajdziemy mnóstwo miejsc odwiedzanych przez Freeganow. Są to osoby, które z pobudek ekologicznych organizują sobie jedzenie z wtórnych źródeł. Odbiorą coś, co nam zalega i spożytkują w najlepszy możliwy sposób, czyli przyrządza z tego sobie smaczne danie. 
W krajach zachodnioeuropejskich i w Stanach popularne są specjalne aplikacje, służące wymianie informacji i nawiązywaniu kontaktów właśnie wokół dzielenia się jedzeniem. W Polsce nadal nie są  to narzędzia zbyt popularne. Warto jednak poszukać, sprawdzić i zaangażować się.


Dzielenie się jedzeniem to jeden ze sposobów na zmniejszenie generowania odpadów biodegradowalnych

Warto też rozejrzeć się za ciekawymi inicjatywami, którym wielu mogłoby wieszczyć szybką śmierć, a jednak dzięki kilku zapaleńcom mają się świetnie. Do jednych z nich należą „jadłodzielnie“, które funkcjonują w największych miastach w Polsce. Są to miejsca, do których można przynieść jedzenie (warunek - musi być bezpieczne i nadające się do zjedzenia), a także poczęstować się tym, co przynieśli inni. Co ciekawe - taka inicjatywa ma się naprawdę świetnie. W Warszawie powstają najróżniejsze odmiany - szukajcie ich na Facebooku pod hasłem „foodsharing“. Inicjatywy tego typu  są też całkiem popularne w szkołach, gdzie uczniowie organizują skrzynki do oddawania świeżych kanapek i owoców, których danego dnia nie chcą zjeść, a które mógłby zjeść ktoś, kto do szkoły przyszedł bez kanapki. 

Po większych imprezach, gdy świeżego jedzenia zostaje naprawdę wiele, a nie wszystko udało się rozdać gościom, warto wykonać jeden prosty telefon do miejscowej jadłodajni. Telefon bez problemu znajdziemy w internecie. Pracownicy jadłodajni zwykle samodzielnie zorganizują transport. Jak widać więc, kosztuje to nas nie więcej wysiłku wyniesienie góry jedzenia do kontenera na odpady, a sytuacja jednak będzie zupełnie inna, bo z jedzenia skorzystają osoby, które aktualnie tego potrzebują. 

Newsletter

Chcesz być na bieżąco z promocjami i nowościami zapisz się do newslettera.
Sklep jest w trybie podglądu
{nocache:386d47c0a74bd4a5677afe2945c6521f#0}